wywiad z lek med Marcinem Domka                                                          IMG_1184

Jak objawia się nerwica?

Nerwica to zaburzenie emocjonalne, które daje o sobie znać szeregiem objawów. Typowe jest odczuwanie lęku, obniżenie nastroju, pojawiają się dolegliwości somatyczne, np. drżenie rąk, kołatanie serca, uczucie ucisku w klatce piersiowej. Schorzenie rzutuje negatywnie na praktycznie wszystkie sfery życia: relacje z bliskimi, z przyjaciółmi, kolegami w pracy. Budzą się silne, nieprzyjemnie uczucia: poczucie wstydu, bezradności, brak wiary w siebie. Przychodzi cierpienie.

Czy to prawda, że zaburzenia nerwicowe często pojawiają się osób po 30 r. ż.?

Nerwica to raczej predyspozycja. Może być tak, że ktoś miał skłonność do tego typu problemów i jakaś sytuacja kryzysowa, np. utrata pracy, odejścia współmałżonka, wytrąciło go na dobre z równowagi. Proszę sobie wyobrazić kogoś ze złamaną nogą. Gdy leży w łóżku, to nic mu nie dolega. Jeśli jednak wstanie pojawi się ból. Ale nie dlatego, że ta osoba wstała z łóżka, ale dlatego, że ma poważny uraz. Podobnie jest z nerwicą.

Można mieć nadzieję, że nerwica przejdzie sama?

Szansa jest niewielka. Jeżeli ktoś jest osobą bystrą, skłonną do refleksji, potrafiącą słuchać innych, to z wieloma problemami, zwłaszcza, gdy nie są one zakopane gdzieś głęboko w podświadomości. Takie sytuacje to jednak wyjątki. Zdecydowana większość osób z zaburzeniami nerwicowymi potrzebuje fachowej pomocy.

Do korzystania z takiej pomocy w ostatnim czasie przyznało się wiele znanych osób. Tematy dotyczące zdrowia psychicznego przestają być tematem tabu?

Faktycznie, coś w tym jest. Takie publiczne wyznania gwiazd sprawiają, że zwykłym ludziom łatwiej jest zdecydować się na skorzystanie z pomocy specjalistów. Bo skoro znana osoba mogła, to ja też mogę. Jest jednak i druga strona tego medalu. Doszło do tego, że w niektórych kręgach depresja stała się moda.

Podobno coraz więcej Polaków ma różnego rodzaju zaburzenia psychiczne. Faktycznie?

Sądzę raczej, że jesteśmy dziś bardziej świadomi, niż kiedyś. Inna sprawa, że często płacimy słoną cenę za szalone tempo życia. Gonimy za większym domem, nowszym samochodem, egzotycznymi wczasami. I nie zawsze, dlatego że tego właśnie chcemy, ale dlatego, że spełniamy jakieś oczekiwania: społeczne, partnera. To przypomina chodzenie w wystrzałowych butach, ale cudzych. Daleko w nich nie zajdziemy. Lepiej już włożyć własne, nawet, jeśli są schodzone. Wszystko sprowadza się do prostych w gruncie rzeczy: każdy chce być kochany, ważny, potrzebny. Tak jest teraz, tak było 2 tys. lat temu.

Z nerwicą da się wygrać?

Oczywiście. To jednak najczęściej długi proces. Bywa, że trwa 3-4 lata. Warto jednak podjąć ten trud. Wielokrotnie byłem świadkiem, jak zmieniało się życie ludzi, którzy pokonali nerwicę. To przekładało się na wiele aspektów życia: na zarobki, sytuacje w rodzinie. Ktoś awansował, ktoś inny znalazł partnera, doczekał się dzieci.